wróć

Sopot Classic Edycja IV

Festiwal nie taki znowu klasyczny

Konkurs ogłoszono!

Polska Filharmonia Kameralna, organizator Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Klasycznej Sopot Classic, zaprosiła nas do udziału w konkursie. Naszym zadaniem było przedstawienie pomysłu na kreację i promocję IV edycji festiwalu.
Sopot Classic jest festiwalem sopockim, więc kreacja miała nawiązywać do miejsca, w którym odbywa się wydarzenie. Ponadto koncert inauguracyjny miał być poświęcony muzyce Beethovena. W poprzednich edycjach do promocji wykorzystywano głównie outdoor (billboardy, słupy).

Sopot klasyczny...

Rozpoczęliśmy poszukiwania pomysłu. Mieliśmy poczucie, że festiwale muzyki klasycznej są ze względu na swój wizerunek oraz wyraz artystyczny dedykowane określonej grupie, melomanom. Postanowiliśmy rozpocząć proces odczarowywania. Festiwal powinien być dla każdego, albo raczej każdy powinien mieć szansę ocenić, czy classic music jest dla niego. Przetłumaczenie słowa classic na klasyczny było dla nas punktem wyjścia, możliwością połączenia kultury masowej z kulturą wysoką. Zadaliśmy sobie pytanie co jest takiego klasycznego w Sopocie i wypisaliśmy słowa, które nam się z tym kojarzyły. Wybraliśmy molo i tym samym ten klasyczny element Sopotu miał się stać częścią kreacji Sopot Classic. Beethovenowi ten wybór na pewno przypadłby do gustu, ponieważ artysta lubił żwawe spacery, po których zasiadał do czytania prasy. Klient zaaprobował pomysł. Rozpoczęliśmy proces materializacji idei.

Duch Beethovena nad sopockim molo

Nasz grafik rozpoczął szkicowanie koncepcji. W związku z tym, że Beethoven, gwiazda festiwalu, jest już z nami wyłącznie duchem muzycznym, to naturalne wydało nam się przedstawienie go w sposób nierzeczywisty, tak jakby pojawił się na chwilę. W związku z tym nie tylko unosi się nad molo, ale jest utworzony z przelatujących mew, które kojarzą się z Sopotem i są też obecne w herbie miasta. Ten zamysł nadaje dynamiki statecznemu obiektowi jakim jest molo. Od dziesiątek szkiców doszliśmy do zadowalającego efektu, który został zaprezentowany klientowi wraz z pomysłem na promocję.

By o festiwalu usłyszeli wszyscy

W celu doboru materiałów promocyjnych musieliśmy sobie wyobrazić, w jaki sposób dotrzemy do naszej grupy docelowej, czyli mieszkańców Sopotu, Gdyni i Gdańska oraz turystów aktualnie przebywających w Trójmieście. Wiedzieliśmy, że na melomanów i tak możemy liczyć. Do nich dotrzemy klasycznymi (sic) narzędziami promocji, czyli poprzez stronę internetową i kampanię z wykorzystaniem tradycyjnych nośników (billboardy i słupy ogłoszeniowe). Jeśli chcieliśmy odczarować muzykę klasyczną, to musiała docierać do ludzi w przystępny sposób, jak każde inne wydarzenie. Postawiliśmy na restauracje, kawiarnie i hotele, gdzie pojawiły się kartki pocztowe, podkładki pod talerze oraz zawieszki na drzwi. Działaliśmy już nieklasycznie i pełni obaw, czy Dyrektor Artystyczny zgodzi się, aby festiwal był pod talerzem z daniem obiadowym. Nasz pomysł został przyjęty i to on upewnił klienta co do współpracy z nami.

Wiele wcieleń Beethovena

Po drobnych szlifach kreacji mogliśmy przystąpić do projektowania wyjątkowych materiałów promocyjnych. Zaprojektowaliśmy plakaty, billboardy, banery, zaproszenia, ulotki, podkładki, zawieszki, kartki pocztowe, katalog festiwalowy, banery internetowe itp.

Po nitce do celu

Klient w ramach współpracy powierzył nam produkcję większości materiałów promocyjnych. Naszym zadaniem było także znalezienie partnerów festiwalu takich jak restauracje, kawiarnie, hotele. Dodatkowo mieliśmy zapewnić transport solistów z hotelu i lotniska prosto na jedno z czterech miejsc, w których odbywały się koncerty.

Finał, ale nie finisz

Koncert inauguracyjny w Operze Leśnej był zwieńczeniem naszej pracy i szansą na zdrowy sen, ale nie był jej końcem. Musieliśmy dopilnować realizacji świadczeń partnerskich oraz zadbać o ich należyte udokumentowanie. Najważniejsze, że soliści dojechali :) To gwarantowało, że koncert się odbędzie.

To lato należało do Beethovena!

Pozostało posprzątać. Musieliśmy rozliczyć się z efektów naszej pracy. Podsumowanie tego, co udało nam się zrobić, nie wprawia nas w zakłopotanie. Do mieszkańców i turystów przebywających w sierpniu w Trójmieście dotarło ponad 3000 kartek pocztowych, a 13 restauracji wydało na festiwalowych podkładkach ponad 20 000 dań. 400 gości hotelowych znalazło w pokoju zawieszkę informującą o wydarzeniu.

Celem było dotarcie do tych, którzy myślą, że muzyka klasyczna nie jest dla każdego i w tym kontekście festiwal zrobił krok do przodu.